Blog
kompletny ekspotent
kierdel
kierdel jaja se robię czasem
24 obserwujących 294 notki 209258 odsłon
kierdel, 5 maja 2015 r.

Stuarta Binghama mozolna droga na szczyt

319 8 0 A A A

Stuarta Binghama mozolna droga na szczyt

W świecie snookera ogromna niespodzianka – Mistrzem Świata został Stuart Bingham. Nie wiem, czy na zwycięstwo tego zawodnika o wyglądzie podtatusiałego księgowego stawiało przed turniejem wiele osób – myślę, że nie. Dotychczas Bingham był uważany za typowego snookerowego wyrobnika, grającego solidnie, ale dla którego spektakularne sukcesy były poza zasięgiem. Świadczyła o tym zresztą bardzo krótka lista zwycięstw: w ciągu całej 20-letniej kariery zawodowca wygrał zaledwie 2 ważne turnieje rankingowe oraz 3 mniejszej rangi, a w Mistrzostwach Świata docierał co najwyżej do ćwierćfinału.

Po ostatnich Mistrzostwach Świata ten pogląd musi ulec zmianie. Stuart nie zdobył tytułu przypadkowo, dzięki jakiemuś szczęśliwemu rozstawieniu lub wcześniejszemu odpadnięciu najlepszych – nie, on wywalczył go, samemu pokonując po kolei największych faworytów,: Ronniego O'Sullivana, Judda Trumpa i Shauna Murphy'ego.

Droga Binghama na sam szczyt była zupełnie nietypowa. Większość wybitnych snookerzystów zaczynało osiągać wielkie sukcesy już w bardzo młodym wieku, jako nastolatkowie lub co najwyżej dwudzistoparolatkowie. Stuarta też przyjęto do grona zawodowców, gdy miał zaledwie 20 lat (w roku 1995), ale przez długi czas w rankingu klasyfikowany był bardzo daleko. Do pierwszej setki dostał się w roku 2000, do dwudziestki – w 2012, a do dziesiątki – dopiero rok temu. Zaiste, bardzo mozolna wspinaczka...

Gdybym miał określić styl gry Binghama, użyłbym przymiotnika zrównoważony. Umie wbijać długie bile, grać z przyrządu, ustawiać trudne snookery i z nich wychodzić. Jego odstawne są wysokiej klasy i często je stosuje, ale potrafi też podjąć ryzyko wbijania trudnych bil, i to nawet w kluczowych dla meczu momentach. Z drugiej strony, spektakularne zagrania – takie, z jakich słynie O'Sullivan – zdrzają mu się raczej rzadko (co nie znaczy, że wcale).

Bingham raczej nie wejdzie do panteonu największych gwiazd snookera, takich jak Steve Davis, Stephen Hendry czy Ronnie O'Sullivan. Cieszy jednakże fakt, że najwyższe trofeum mógł zdobyć gracz, który mozolnie piął się po szczeblach rankingu, cały czas ulepszając swą grę, i dla którego – jak to zauważył O'Sullivan – snooker, mimo wielu lat spędzonych przy stole, jest wciąż wielką przyjemnością, a nie jedynie sposobem zarabiania na życie.

Stuarta Binghama mozolna droga na szczyt

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Sześć praw kierdela o dyskusjach w internecie
  1. Gdy rozum śpi, budzą się wyzwiska.
  2. Trollem się nie jest; trollem się bywa.
  3. Im mniej argumentów na poparcie jakiejś tezy, tym bardziej jest ona „oczywista”.
  4. Obiektywny tekst to taki, którego wymowa jest zgodna z własnymi poglądami.
  5. Dyskusja jest tym bardziej zawzięta, im mniej istotny jest jej temat.
  6. Trzecie prawo dynamiki Newtona w ujęciu salonowym: każdy sensowny tekst wywołuje bezsensowny krytycyzm, a stopień bezsensowności krytyki jest równy stopniowi sensowności tekstu.
Tymon & Transistors - D.O.B. (feat. Jacek Lachowicz)

free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Sport